Duszpasterstwo w diecezji sandomierskiej

390

Duszpasterstwo niesłyszących w diecezji sandomierskiej zorganizował ks. infułat Czesław Wala, który po odbyciu w 1967 r. kursu języka migowego w Katowicach – Panewnikach rozpoczął pracę z niesłyszącymi W każdą niedzielę jechał do Sandomierza, Ostrowca Świętokrzyskiego i innych pobliskich miast ówczesnej diecezji sandomiersko-radomskiej,  aby tam celebrować  msze  święte  i  głosić  słowo  Boże w języku migowym. Właśnie tak zawiązywały się pierwsze wspólnoty głuchych w diecezji. Najstarsi niesłyszący wspominają, że w Królewskim Mieście regularne duszpasterstwo głuchych funkcjonowało już od lat 70. XX wieku. Ks. Czesław Wala funkcję Diecezjalnego Duszpasterza Niesłyszących Diecezji Sandomierko-Radomskiej objął w 1982 r., a Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie stało się miejscem licznych pielgrzymek głuchych z całej Polski, a nawet ze świata.
W Stalowej Woli duszpasterstwo niesłyszących funkcjonuje od 1980 r., chociaż msze św. w języku migowym sprawowane były znacznie wcześniej, okazjonalnie przez ks. Stanisława Krzewińskiego z Przemyśla. Pierwszym duszpasterzem niesłyszących oddelegowanym do Stalowej Woli był ks. Edward Frankowski, ówczesny proboszcz parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski, dlatego też duszpasterstwo działało przy tej parafii. W 1989 r. duszpasterstwo zostało przeniesione do sąsiedniej parafii św. Floriana.
Dnia 25 marca 1992 r. papież Jan Paweł II bullą „Totus Tuus Poloniae Populus” dokonał reorganizacji granic diecezji w Polsce i przywrócił nazwę diecezji sandomierskiej. Od tej pory ośrodki duszpasterskie w Sandomierzu, Ostrowcu Świętokrzyskim i Stalowej Woli należą do tej samej diecezji. Wówczas też został zorganizowany kolejny ośrodek duszpasterstwa niesłyszących w Tarnobrzegu, funkcjonujący przy parafii dominikańskiej, ale prowadzony przez księży diecezjalnych.
Niesłyszącymi z regionu janowskiego zaopiekował się ks. Sylwester Utnik, organizując dla nich w 2011 r. duszpasterstwo specjalistyczne przy Sanktuarium Matki Bożej w Janowie Lubelskim. Natomiast w 2012 r., po przejściu ks. infułata Czesława Wali na emeryturę i powrocie w rodzinne strony – do Rudnika nad Sanem, z jego inicjatywy rozpoczęły się starania budowy ogólnopolskiego domu dla osób niesłyszących na placu odziedziczonym po rodzicach. W październiku tego roku do Rudnika przyjechały zamieszkały dwie siostry zakonne ze zgromadzenia założonego przez św. Filipa Smaldone i zamieszkały w domu ofiarowanym przez ks. infułata temu włoskiemu zgromadzeniu. Charyzmatem Sióstr Salezjanek Świętych Serc jest praca z niesłyszącymi.